|
niespokojne snySiedzialem w jakims pmieszczeniu i jakto we snie nie moglaem ruszyc dupy z fotela a przedemna
zaczela sie wynurzac postac .-i jak sie teraz czujesz -zapytala?
-a jak sie mam czuc kiedy przychodzis do mnie we snie. Dlaczego nie moge cie nigdy spotkac w
rzeczywistym swiecie?
Kto zbudowal ten mur ktory nas odziela.
Nie wiem dlaczego wciaz nie moge znalezc nasycenia. Szukam... nie nie szukam milosci. Na co mi
milosc?
-mozesz alez oczywiscie ze mozesz przejsc przez niewidzialna granice ale czy chcesz? Moze po prostu
sie boisz i sam stworzyles sobie wiezienie w ktorym czujesz sie bezpieczny.
Moze jednak uda mi sie wstac i podejsc zobaczyc z bliska jej twarz-nareszcie powachac jej wlosy
,dotknac jej skory.
Ale nie sen sie roplywa nie zobacze mojej wysnionej kochanki. Zostane sam w pustym mieszkaniu
patrzac na szkrzynka e-mail co 2 minuty tylko po to aby stwierdzic ze nik nie napisal. Kiedy cie
wreszcie spotkam?
Czy sny moga zastapic nasze realne zycie? Moze lepiej snic? |
|
Komentarze
Dołącz do rozmowy pod wpisem